Jest to nic innego jak dodatkowa stymulacja do hipertrofii mięśniowej. Wszystkie powyższe metody polegają na „zdobyciu” jak największej ilości tzw. powtórzeń stymulujących, czyli takich, które dostatecznie (ponadprogowo) przetrenują konkretny mięsień. Można zatem stwierdzić, że większość wcześniejszych powtórzeń – tych przed upadkiem mięśniowym (podprogowych) służy wyłącznie do wyczerpania zapasów energetycznych i wstępnego napięcia mechanicznego, które uzupełni naszą objętość treningową.
Reasumując – ćwiczenie jest efektywne wtedy, kiedy zaczyna się robić naprawdę CIĘŻKO – prędkość ruchu spada, palenie mięśniowe rośnie, a Ty jedyne co potrafisz to krzyczeć o pomóc ![]()
![]()
![]()
Czyli im więcej tym lepiej? No niekoniecznie… TO ZALEŻY ![]()
Stara zasada Weider’owska mówi o tym że trzeba trenować do upadku mięśniowego, nawet z zastosowaniem kilku powt. oszukanych.
ALE POD PEWNYMI WARUNKAMI:
Po pierwsze ![]()
Stosuj je w ćwiczeniach izolowanych pod koniec treningu, uważaj na ciężkich, ćwiczeniach złożonych – unikaj wtedy tych metod, ponieważ ryzyko kontuzji jest zbyt duże (martwy ciąg, przysiad, wyciskanie sztangi leżąc, podciąganie na drążku, pompki na poręczach i wiele innych).
Po drugie ![]()
Wykonuj je jeśli masz już DOŚWIADCZENIE w treningu siłowym (jesteś średnio-zaawansowny lub zaawansowany) w miarę możliwości przy pomocy partnera treningowego lub trenera, który pomoże Ci szybko zmienić obciążenie (dropsety) lub pomóc wykonać dodatkowe 2-3 ruchy oszukane.
Po trzecie ![]()
Nie stosuj ich na każdym treningu, ponieważ możesz doprowadzić do przetrenowania, nie tkanki mięśniowej, a UKŁADU NERWOWEGO, co skończy się albo kontuzją (na skutek spadeku tonusu mięśniowego i koncentracji) albo regresem siłowym i niechęcią do ćwiczeń.
Trenuj ciężko ale z głową.![]()